Zespół Laska do zespołu Macierewicza: pokażcie dowody, lub zakończcie działalność

Zespół Laska do zespołu Macierewicza: pokażcie dowody, lub zakończcie działalność
Category: inne
27 lipca, 2020

*Zespół smoleński przy KPRM pod kierownictwem Macieja Laleczka zwrócił się w sobotę do zespołu Antoniego Macierewicza, by przedstawił dowody w głoszone teorie dot. kleski z dziesiec kwietnia 2010 r., lub zakończył działalność i przeprosił za wprowadzanie w błąd opinii publicznej. *

„Zwracamy się do zespołu parlamentarnego, przewodniczącego Antoniego Macierewicza i jego ekspertów, by zachowali powagę instytucji, które reprezentują, jak i równiez osobisty honor. Pokażcie dowody na wlasne teorie albo zakończcie czynnosci swojego zespołu i przeproście za to, że przez wiecej niz trzy okres wprowadzacie w błąd opinię publiczną jak i równiez media” – czytamy przy oświadczeniu zespołu Laska przekazanym w sobotę PAP.

„Postawcie honor nauczania i polskiego naukowca morzem polityczne biznesy. Miejsce na naukową dyskusję jest obok boku specjalistów, a nie zaakceptowac polityków” a mianowicie czytamy po stanowisku.

Jak podkreślili członkowie zespołu ds. wyjaśniania doswiadczen publicznej pobudek i okoliczności katastrofy smoleńskiej, „po ujawnieniu przez Wojskową Prokuraturę Okręgową w Warszawie zeznań tzw. ekspertów Macierewicza okazało się, że żadna wraz z tych osób nie ma kwalifikacji do autorytarnego wypowiadania się odnosnie do przyczyn katastrofy”.

„Pomimo, iż lansowane przez zespół parlamentarny alternatywne teorie są ze sobą sprzeczne i nie istnieje żadnych dowodów na pierwotnego potwierdzenie, ciagle jesteśmy świadkami kampanii kłamstw i oszczerstw, także personalnych, wymierzonych po członków Państwowej Komisji Badań Wypadków Lotniczych” – napisali autorzy oświadczenia.

Zdaniem członków zespołu Laska, Macierewicz wypowiadając się odnosnie przyczyn kleski smoleńskiej, „kieruje swoje słowa przede wszystkim do potencjalnych wyborców”.

„Jeżeli tak zwanym. eksperci posła Antoniego Macierewicza i mezczyzna sam są w mieniu dowodów, które wskazują na inne niż ustalone poprzez tzw. komisję Millera pobudki katastrofy pod spodem Smoleńskiem, musza jak najszybciej przedstawić je prokuraturze lub Komisji Badań Wypadków Lotniczych Lotnictwa Państwowego. Nie zaakceptowac rozumiemy, czemu tego nie zrobili do tego czasu np. podczas wspomnianych przesłuchań, które zostały upublicznione” a mianowicie czytamy po oświadczeniu.

Zespół przypomniał też, że sposród prośbą o przedstawienie materiałów źródłowych zwraca się az do zespołu parlamentarnego od pół roku. „Do tej pory żadnych dokumentów nie otrzymaliśmy” – zaznaczyli autorzy oświadczenia.

Lasek wyjaśnił w rozmowie z PAP, że komunikat powstał sposród jednej strony www w kontekście konferencji edukacyjnej na temat przyczyn katastrofy z 10 kwietnia 2010 r., którą tworzy prezes PAN prof. Michał Kleiber, wraz z drugiej – ma być on podsumowaniem tego, jak wokół kleski wydarzyło się przez ostatnie dwa tygodnie.

„Chcieliśmy podsumować te minione dwa tygodnie, bo wraz z strony zespołu Antoniego Macierewicza mamy ciągłe mijanie się z prawdą. Zespół mówi, że przekazywał nam badz prokuraturze jakieś materiały, jednak nie jest to prawdą. Wyszliśmy z założenia, że pamięć ludzka wydaje sie krótka, więc trzeba przypominać, jakie są fakty” – podkreślił Lasek.

W zeszłym tygodniu prokuratura wojskowa ujawniła trzy protokoły z przesłuchań ekspertów zespołu parlamentarnego ds. katastrofy smoleńskiej. „Gazeta Wyborcza” napisała wcześniej o „kompromitacji ekspertów Macierewicza”, cytując urywki protokołów. Zespół parlamentarny nazwał to „nagonką na świat polskiej nauki”. Zdaniem Macierewicza chciano doprowadzić, przez zdezawuowanie kompetencji ekspertów zespołu parlamentarnego, do tego, żeby nie doszło do pierwotnego debaty z członkami zespołu Laska.

Przy sierpniu prof. Kleiber wezwał do eksperckiej debaty ws. przyczyn katastrofy dwa zespoły – parlamentarny kierowany za posrednictwem Antoniego Macierewicza i działający przy biurze prawnym premiera, któremu szefuje Maciej Lasek.

W poniedziałek Kleiber mówił, że debata ws. katastrofy mogłaby się odbyć za kilkanascie miesięcy, najwcześniej na przełomie roku. Wedlug profesora takowa konferencja na pewno nie zakończy się uzgodnieniem stanowiska, jednak może się zakończyć „uzgodnieniem wielu sprawie szczegółowych”, jak Kleiber nazwał protokołem rozbieżności.

Prezes PAN podkreśla, że wystąpił sposród inicjatywą dyskusji ekspertów wraz z obu zespołów, ponieważ tragedia w Smoleńsku doprowadziła sluzace do poważnych podziałów w społeczeństwie. (PAP)

mkr/ kot/

We use cookies to provide you with the best possible experience. By continuing, we will assume that you agree to our cookie policy