Temat: Walka o budżet UE 2014-2020

🕓 02.07.2019
👁 176
🗨
Bruksela chce obejść Londyn i zmienić zasady uchwalania budżetu  Informacje

  • Nowa opłata dla kierowców. "Najostrzejsze" przepisy na świecie
  • Funt spadł poniżej pięciu zł. Kolejne "nie" dla brexitu uderzyło w brytyjską walutę
  • Nowy obowiązek dla Młodych polaków na Wyspach. Wszystko, jak musisz wiedzieć
  • Żyją wiele kilometrów od Londynu, obawiają się brexitu. "Chodzi o całe nasze życie"
  • "Absolutnie katastrofalne". Gigant ostrzega poprzednio skutkami braku porozumienia

Rosnąca frustracja stanowiskiem Londynu co do budżetu Unii Europejskiej na lata 2014-20 skłoniła przedstawicieli Brukseli do przystąpienia do prac nad przestawieniem się na budżety jednoroczne, zamiast wieloletnich, bez brytyjskiego udziału - informuje "Financial Times".

Według dziennika, budżet na okres jednej roku byłby ustalany przy oparciu o kwalifikowaną duża liczba głosów, w odróżnieniu od czasu wieloletniego wymagającego jednomyślności.

"Pracujemy nad scenariuszami B. Wszystkie wyglądają rozpaczliwie"

Przyjęcie takiego rozwiązania wymagałoby jednak licznych działań ustawodawczych, a problem stwarza to, że strona przychodów takowego rocznego budżetu i naprawdę wymaga aprobaty wszystkich członków.

Z braku jednomyślności w poniższym względzie zagrożone byłyby rabaty dla Niemiec, Holandii i Szwecji, nie mówiąc o systemie pobierania należności celnych i innych źródeł finansowania UE - wyjaśnia gazeta. - Byłoby to technicznym koszmarem - ocenia unijny dyplomata.

Czy wówczas możliwe?

Nie skromniej "zarówno brukselscy oficjele jakim sposobem i dyplomaci badają sądowe i techniczne aspekty takiego rozwiązania" - twierdzi "Financial Times" zaznaczając, że nie ma jasności, czy jest to wybieg mający w celu wywarcie presji w Davida Camerona, by przystał na kompromis na czwartkowym szczycie, czy też w dalszym ciągu idący plan.

Według źródeł cytowanych przez dziennik, "takie odrębne podejście, jeśli zostanie podtrzymane będzie miało poważne skutki i ma możliwość zaszkodzić i tak w tej chwili delikatnym stosunkom Londynu spośród Brukselą".

Londyn się nie zgodzi

Urząd premiera Camerona zasygnalizował w niedzielę, że wie o tychże zabiegach, ale zaznaczył, że budżetowe porozumienie bez Anglików jest nie do przyjęcia.

Tusk z Cameronem o budżecie UE. "Głęboka różnica stanowisk"

- W ostatecznym rachunku trzeba zgodzić się na koszty przewidziane w budżecie. Wnosimy do nich istotny udział netto i Izba Gmin ma zdecydowane stanowisko przy tej sprawie - rzekł gazecie rzecznik Camerona.

"FT" przypomina, że Cameron chce zamrożenia nowego, wieloletniego budżetu na poziomie spośród 2011 r. powiększonego o wskaźnik inflacji. Podobne stanowisko zajmuje Szwecja. Także różne kraje mogą udaremnić układ, np. Francja dążąca do odwiedzenia utrzymania obecnego poziomu subsydiów rolnych.

Współpracownicy Camerona sądzą, że szanse na porozumienie w sprawie budżetu wzrosło do blisko 30 proc. z początkowych 10 proc., ale przewidują, hdy najbardziej prawdopodobnym wynikiem czwartkowego szczytu będzie kontynuowanie negocjacji w przyszłym roku.

Autor: Dyudma
Związane z
Wiadomosci gospodarcze
Kategoria
Top Aktualności Komentarze
Nie znaleziono