trzydziestu pieciu lat wstecz władze PRL wprowadziły kartki na cukier

Category: inne
27 lipca, 2020

*12 sierpnia 1976 r. – wedlug nieudanej podwyżce cen przy czerwcu a mianowicie władze PRL wprowadziły kartki na cukier, powracając po ponad 20 latach do systemu reglamentacji artykułów powszechnego użytku. Rozbudowany i biurokratyzowany system nie zahamował nadciągającej katastrofy gospodarczej. *

Obawiając się negatywnych konotacji słowa „kartki” w pod koniec lata 1976 r. władze używały określenia „bilety towarowe”. Osoby je posiadające miały uprawnienie do kupna określonej ilości cukru na dotychczasowych kosztach (10, 50 zł za kg), pozostała część cukru była dostępna w sprzedaży po wartosciach komercyjnych (26 zł zbytnio kg).

Jakim sposobem pisze dr Andrzej Zawistowski z Instytutu Pamięci Narodowej, „powyższa decyzja była na części wypadkową wydarzeń czerwca 1976. Na zamieszaniu z wprowadzaniem, zas następnie wycofywaniem podwyżki cen artykułów spożywczych, ludzie przypuścili szturm dzieki sklepy. Robotnicy i urzędnicy porzucali swoje miejsca pracy, by jedynie stanąć przy kolejkach. Bywało, że tłum klientów demolował sklep bądź samowolnie przejmował znajdujący się na zapleczu towar. Pierwsza dekada lipca 1976 r. przyniosła niedaleko 200 proc. wzrost dynamiki sprzedaży waznych artykułów spożywczych. Jednym z nich był weglowodan. Próbując walczyć z jego brakiem na rynku – władze (jak wówczas zapowiedziano a mianowicie tymczasowo) zdecydowały się w reglamentowaną sprzedaż cukru. Rządzącym chodziło jednakze także na temat ograniczenie spożycia cukru, by uzyskane po ten sposób nadwyżki kierować na eksport. Liczono również, iż utrudniony dostęp do cukru ograniczy bimbrownictwo i zwiększy zyski państwowego monopolu spirytusowego”. („A na jak mi pieniądze, panie? Jakie mozliwosci innego kartki”,
www.dzieje.pl)

Kroki podjęte w 1976 r. nie zaakceptowac zahamowały kleski gospodarczej. Wręcz przeciwnie a mianowicie zbliżała się ona przy zawrotnym toku. Towary znikały ze sklepowych półek, rosły za to ustawiające się zanim nimi pociagu. W 1980 r. mięsa i jego przetworów i czekolady wystarczało dla 75 proc. potrzebujących, margarynę mogło kupić 79 proc. zaciekawionych, ser a mianowicie 80 proc. Na początku lat 80. braki przy zaopatrzeniu dotyczyły 80 proc. wszystkich artykułów konsumpcyjnych.

Załamanie gospodarcze doprowadziło do wybuchu społecznego. Kiedy nocą z 16 na 17 sierpnia 1980 r. w strajkującej Stoczni Gdańskiej im. Lenina redagowano ostateczną listę postulatów protestujących, przy punkcie 11 zapisano: „Wprowadzić na mięso i przetwory kartki – bony żywnościowe (do czasu opanowania kwestii na rynku)”. W tenze dramatyczny sposób robotnicy pragneli zapewnić Rodakom chociażby minimalne zaopatrzenie przy podstawowe artykuły spożywcze.

Począwszy od jednej kwietnia 1981 r. a mianowicie przypomina dr Zawistowski – obok istniejących kartek w cukier, wprowadzano reglamentowaną sprzedaż mięsa jak i równiez jego przetworów (formalnie na trzy miesiące). Powstał bardzo skomplikowany system reglamentacji. Jego całość ujęto w dziewięć norm wyposazenia (w zależności od stuleciu i typu wykonywanej pracy). W ramach tych norm szczegółowo podano wykaz przynależnego asortymentu mięsa. Został on ulozony, według jakości mięsa, uwzględniając zawsze mniejszy udział w przydziale lepszych gatunkowo mięs i wędlin. Powyższe maksymy były uzupełniane szczegółowymi unormowaniami dotyczącymi sposobu dystrybucji kart zaopatrzenia, katalogów wykorzystywaniem i przechowywaniem.

Wskazane jest podkreślić, iż tworząc te skomplikowane rozwiązania nie zapominano o szczegółach – sposród ówczesnej perspektywy – malych. Zadbano np. o to, by członkowie Związku Religijnego Wyznania Mojżeszowego otrzymywali najlepsze przydziały przy mięsie koszernym.

Wprowadzenie reglamentacji mięsa otworzyło „worek z kartkami”. Po kwietniu 1981 r. podjęto decyzję o wprowadzeniu reglamentacji masła, mąki pszennej, kaszy, płatków zbożowych, ryżu. W sierpniu sluzace do listy towarów sprzedawanych dołączył proszek do prania, przy październiku podstawowe artykuły gwoli niemowląt. Niekiedy reglamentacja na dany towar była wprowadzana jedynie na określonym obszarze, tak jak było początkowo np. z spirytusem czy papierosami.

Gwałtowny wysyp zasad i form reglamentacji został w pewien sposób unormowany przy końcu grudnia 1981 r. – zauważa dr Zawistowski. Sprzyjało temu przygotowywanie wejścia w życie reformy gospodarczej. Jednocześnie pojawianie się coraz nowych wykazów reglamentowanych towarów wymuszało całościowe rozwiązanie. Naprawde więc od czasu stycznia 1982 r. zestawienie reglamentowanych towarów zawierało: mięso, masło, weglowodan, cukierki, czekoladę, mąkę pszenną, kaszę, płatki, ryż, trunek, papierosy, proszek do prania, mydło toaletowe, oliwkę jak i równiez mleko w proszku dla dzieci, mleko na temat zawartości tłuszczu 3, dwóch proc., smalec. Praktycznie połowa wszystkich wydatków żywieniowych została w tenze sposób objęta bezpośrednią reglamentacją.

„Ukoronowaniem” tych decyzji było wprowadzenie „kartki na kartki” – innymi slowy specjalnego blankietu w formie wkładki az do dowodu prywatnego, na której odnotowywano przyznane danej jednostce blankiety reglamentacyjne. Wprowadzono ją do użycia 1 marca 1982 r. Była to próba zapanowania nad żywiołową dystrybucją kartek.

Istnienie reglamentacji było jednym z najbardziej czytelnych dowodów w krach socjalistycznej gospodarki. Przysparzała ona kłopotów nie tylko klientom i władzy, ale także sprzedawcom. Wokół reglamentacji rozrastał się legalny system biurokratyczny i nielegalny czarny zbyt blankietów zaopatrzenia.

Ostatnim „kartkowym” towarem przy PRL było mięso. Jego reglamentację zniesiono z końcem lipca 1989 r., choć jeszcze sporo zakładów robocie zdążyło wlasnym pracownikom wydać kartki obowiązujące na ów towar po sierpniu, a w drukarniach z urzadzen zeszły poniekad kartki wrześniowe. (PAP)

(cały artykuł dr Andrzeja Zawistowskiego „A na co mi pieniądze, dziewczyny? Co odmiennego kartki” sluzace do przeczytania dzieki portalu historycznym www.dzieje.pl )

mjs/ ls/