Sąd: 110 tys. zł zbytnio niesłuszny puszka dla matki utopionego Michałka

Category: inne
27 lipca, 2020

*110 tys. zł zadośćuczynienia i odszkodowania za uszczerbek na zdrowiu za dwadziescia miesięcy niesłusznego aresztu otrzyma Barbara S., matka 4-letniego Michałka, utopionego w 2001 r. przy Wiśle przez jej ówczesnego konkubenta – orzekł Sąd Apelacyjny w Warszawie. *

SA prawomocnie oddalił przy środę żądanie adwokata S., aby Skarb Państwa wypłacił kobiecie 400 tys. zł za okres, który spędziła w areszcie, jako podejrzana i oskarżona o udział w naszej głośnej zbrodni. Początkowo zbytnio zlecenie zabójstwa jej dziecka skazano ją w 2002 r. na 25 latek więzienia; wedlug ponownych procesach została po końcu po 2009 r. uniewinniona z tego zarzutu.

Zabójstwo Michałka, którego zwłoki wyłowiono z Wisły przy styczniu 2001 r., wstrząsnęło opinią publiczną. Jak ustalono w śledztwie, chłopiec został wrzucony sluzace do wody na warszawskim rynku przez konkubenta Barbary S., Roberta K. i swoim kolegę Daniela S. Jak zeznał K., dziecko miało przeszkadzać kobiecie w związku z zanim, a ona sama miała zlecić zabójstwo swego synka (obaj zostali skazani – odpowiednio w 25 i 15 lat więzienia). Srodowiska piętnowały Barbarę S. w charakterze bezwzględną matkę-morderczynię.

S. a mianowicie której groziło dożywocie zbyt udział w zabójstwie – została w pierwszym procesie skazana w 25 lat. SO uznał, że to ona kierowała zbrodnią. Nastepnie wyrok uchylono, a sąd apelacyjny podkreślał, że nie zwrócono bacznosci, iż w swych pierwszych wyjaśnieniach K. niczego nie zaakceptowac mówił na temat udziale matki w zabójstwie, a przed chwila w kolejnych o tym opowiadał. „Nagrania wraz z tego przesłuchania przeczą przekonaniu sądu Jak i równiez instancji, że były to wyjaśnienia spontaniczne” – uzasadniał SA. Nastepnie S. była dwa razy uniewinniana (wniosła o to definitywnie z deficytu dowodów także sama prokuratura).

Po uprawomocnieniu wyroku uniewinniającego kobieta zażądała 400 tys. zł zadośćuczynienia i odszkodowania za uszczerbek na zdrowiu, głównie zbyt straty psychiczne w wyniku aresztu. W lipcu br. Sąd Okręgowy w stolicy polski uwzględnił częściowo ten wniosek S., lecz za „adekwatną” uznał kwotę 110 tys. zł. Ocenił, że w trakcie śledztwa doszło do manipulacji materiałem dowodowym, w wyniku czego S. spędziła 20 miesięcy w areszcie. Sąd ocenił ten areszt jako „oczywiście niesłuszny”.

Prawnik S. mec. Grzegorz Lewański odwołał się do Sądu Apelacyjnego odnosnie do wysokości odszkodowania za uszczerbek na zdrowiu. Prokuratura nie zaakceptowac apelowała.

SA oddalił apelację, uznając, że kwota 110 tys. zł jest „sprawiedliwa i bardzo wysoka”. Przy uzasadnieniu osadu sędzia Jerzy Leder mówił, że udzielona kwota wydaje sie byc wyższa od momentu przeciętnie zasądzanych w tego rodzaju sprawach. „Żądanie kolejnych 300 tys. zł nie ma istoty prawnej w realiach tejze sprawy” – powiedział.

Według SA dziewczyna niewątpliwie doznała poważnego poddenerwowania w związku z publikacjami mediów, co wywołało „następstwa w sferze psychiki”. Zarazem SA podkreślił, że po areszcie miała ona zapewnioną opiekę psychiatryczną. „Nie można mieć wspanialych pretensji az do mediów, że się interesowały tą przerażającą zbrodnią, zas S. dzieki szczęście została uniewinniona” a mianowicie dodał sędzia.

Według mec. Lewańskiego przyznane 110 tys. zł to „rażąco zbytnio mało”. Mecenas w rozmowie z PAP podkreślił, że nikt sposród prokuratury nie poniósł odpowiedzialności za sprokurowanie udziału S. w sprawie. Przypomniał, że przy ostatnim sporze S. prokuratura przyznała, że od początku nie było dowodów jej udziału w zbrodni.

Dziś Barbara S. wychowuje swe kolejne dziecko. „Próbuje ułożyć swe życie, ale trauma nie zniknęła” – powiedział mec. Lewański.

Łukasz Starzewski (PAP)

sta/ malk/ jra/