Salmonella w Green Caffe Nero. Dotarliśmy sluzace do poszkodowanej klientki

Salmonella w Green Caffe Nero. Dotarliśmy sluzace do poszkodowanej klientki
Category: gospodarka
27 lipca, 2020

– Skierowano mnie az do szpitala zakaźnego, gdzie lekarka od razu zapytała, czy nie zaakceptowac jadłam jakies zielonego ciastka – charakteryzuje w rozmowie z dama Ania. Jakim sposobem mówi, na jej oddziale jest już ok. pietnasty osób, które zatruły się w kawiarniach Green Caffe Nero.

Jak już pisaliśmy, sprawą zatruć w sieci kawiarni zajmuje się Wojewódzka Stacja Sanitarno-Epidemiologiczna w Warszawie (Salmonella w ciastach Green Caffe Nero. Co najmniej kilkanaście osób po szpitalu). Udało nam się dotrzeć do jednej sposród poszkodowanych.

Kobieta Ania to stała klientka sieci. Jej ulubiony zbiór to kawa i ciastko szpinakowe. Sluzace do ubiegłego czwartku.

– Przy czwartek spotkałam się z koleżanką. W Green Caffe Nero zjadałam ciastko szpinakowe. Po kilkunastu godzinach poczułam się bardzo śpiąca i zasnęłam. Gdy się obudziłam, pojawiły się silna biegunka i wymioty – opisuje w rozmowie z

Kobieta była przekonana, że jest to zwykłe zatrucie pokarmowe. Ciastko szpinakowe jadła duzo razy, nie przypuszczała, że to to siano może być sprawcą dramatycznego samopoczucia. Wbrew przyjmowania leków i elektrolitów czuła się coraz gorzej i przed chwila w sobotę postanowiła udać się do szpitala.

a mianowicie Na SOR-ze traktowali mnie jak dziewczynkę z zatruciem pokarmowym. Przespałam tam cztery godziny w plastikowym krzesełku. Dopiero diagnozowanie USG pokazało, że po jelitach zero nie ma. Doswiadczenia krwi wyraźnie wskazywały dzieki salmonellę a mianowicie opisuje pani Ania.

Skierowano ją sluzace do Wojewódzkiego Szpitala Zakaźnego na warszawskim rynku. Tam okazało się, że nie jest pierwszą pacjentką wraz z podobnymi symptomami.

– Lekarka od razu zapytała, czy nie jadłam jakiegos, zielonego ciastka. Dowiedziałam się, że jestem już czwartą osobą, która je jadła i trafiła do pani a z salmonellą. Czwartą osobą przyjętą poprzez nią! Az do szpitala, sposród tego co wiem, trafiło łącznie wiecej niz 15 tego rodzaju osób – opisuje kobieta.

Sanepid bada sprawę

Dama Ania rozmawiała z odmiennymi pacjentami. Okazuje się, że jedli te banki ciastka w różnych obszarach w Warszawie.

Dziewczyna postanowiła ostrzec innych za posrednictwem media społecznościowe.

– Jakim sposobem tylko spadła mi gorączka na tyle, żeby móc w miarę nalezycie zdania składać, opublikowałam w Facebooku informację z ostrzeżeniem – przyznaje.

Kontaktowała się z sanepidem. Jak mówi, sprawa wydaje sie byc poważna.

– Będą zapewne chcieli ich zamknąć. Nie jestem pewny, czy na stałe, badz na jakiś czas. Sluzace do wtorku będą wyniki sposród laboratorium, które potwierdzą dzieki sto %, czy jest to jest salmonella. Oni wiedzą, że to salmonella jak i równiez leczą nasza firme na nią, ale muszą mieć papier – wyjaśnia pani Ania.

Ujrzyj: Jak zapobiec zatruciu salmonellą?

Jakim sposobem poinformowała nas Joanna Narożniak, rzecznik Wojewódzkiej Stacji Sanitarno-Epidemiologicznej w Warszawie, prawdopodobną przyczyną rozwoju salmonelli były nieodpowiednie warunki przechowywania ciast przy upalnej pogodzie jak i równiez wysokiej temperaturze.

Od niedzieli stołeczny kontroler sanitarno-epidemiologiczny przewodzi w tejze sprawie dochodzenie. Zabezpieczone jak i równiez badane są ciasta, które mogły być źródłem zatrucia.

Wydane zostało zgłoszenie, zeby cała sieć kawiarni Nero wycofała ciasta.

Green Caffe Nero w internetowym oświadczeniu zapewnia z kolei, że niezależnie od służb sanitarnych rozpoczęło własne odzyskiwanie i wstrzymało sprzedaż kazdego ciast z kremem.

Przypuszczalne odszkodowania

Sieć kawiarni gwarantuje, że pragnie dotrzeć sluzace do wszystkich poszkodowanych. Nie wiadomo jeszcze, jaką formę rekompensaty zaproponuje.

Pani Anna nie chowa, że ocenia na zadoscuczynienie.

– Byłam stałą klientką przez kilkanascie lat i czuję się teraz dziwnie. Nie chcę, żeby katalogów na stałe zamykali, jednak uważam, że odszkodowanie powinno być. Rozpłakałam się, jakim sposobem się dowiedziałam, że to salmonella. Dostaję wciąż kroplówki i antybiotyki. Straciłam już kilka dni z życia, które miałam poświęcić w pracę. Przez najbliższe trzy tygodnie będę przygotowywać żołądek do tego, żeby normalnie jeść – mówi z żalem.

Dodaje, że przez najbliższe miesiące na pewno zrezygnuje wraz z nabiału, natomiast jeżeli wróci do Green Caffe Nero, to tylko na kawę.