Łódź: Prokuratura umorzyła postępowania w sprawie strajków w szpitalach

Category: odmienne
27 lipca, 2020

Łódzka prokuratura umorzyła w czwartek postępowanie w sprawie niedopełnienia obowiązków związanych ze sposobem wykonania referendum strajkowego i kierowania wiosennymi strajkami w paru szpitalach w regionie łódzkim – poinformował PAP rzecznik prokuratury Krzysztof Kopania.

Według Kopani, prokuratura nie dopatrzyła się w tej sprawie znamion przestępstwa.

W pierwszej kolejnosci doniesienie do prokuratury co do nielegalności akcji protestacyjnej złożył pod koniec czerwca dyrektor szpitala Ministerstwa Kwestii Wewnętrznych i Administracji po Łodzi Wojciech Szrajber. Po nim szef Instytutu Centrum Zdrowia Matki Polki. Nastepne doniesienia złożone zostały przez wojewodę łódzkiego Helenę Pietraszkiewicz. W sumie dotyczyły one dziesieciu placówek, po których strajkowano domagając się podwyżek płac.

Szrajber, uznał, że strajk w placówce medycznej MSWiA jest nielegalny, bowiem „nie znajduje oparcia po przepisach prawa”. Przyznał w takim przypadku, że musiał podjąć taką decyzję, na zapoznaniu się z opinią Państwowej Kontroli Pracy. Według PIP, lekarze nie dopełnili wszystkich obowiązujących procedur, wynikających z ustawy o rozwiązywaniu sporów masowych. Chodziło na temat przeprowadzenie referendum strajkowego tylko wśród jakiejs grupy profesjonalnej.

Zawiadomienie a mianowicie również na temat podejrzeniu naruszenia ustawy o rozwiązywaniu sporów zbiorowych – złożyła dyrekcja Instytutu Centrum Zdrowia Matki Polki. Według niej, nie spełniono wymogów dotyczących głosowania nad przeprowadzeniem strajku. Po referendum strajkowym – na ponad dwóch, 1 tys. zatrudnionych osób – przy głosowaniu udział wzięło nie więcej niż 10 proc. pracowników. Informacje podobnej treści złożyła wojewoda.

Według prokuratury, związkowcy spełnili wymogi dotyczące przygotowania akcji protestacyjnej. Wątpliwości budziło przeprowadzenie referendum. Jakim sposobem twierdzi Kopania, „ponieważ protestujący zasięgali doswiadczen prawnych i działali w oparciu o nie zaakceptowac byli pewni, że działają zgodnie z uprawnieniem. Nie sposób więc stwierdzić, że popełnili świadomie przestępstwo” – wyjaśnił Kopania.

Jednym z najgłośniejszych protestów lekarzy był protest po szpitalu MSWiA w Łodzi. Do sporu zbiorowego sposród lekarzami doszło tam już w lutym, a 9 maja po szpitalu rozpoczął się sprzeciw. Po przeszlo dwóch tygodniach lekarze zaostrzyli jego formę i rozpoczęli strajk okupacyjny. W najnowszy dzień czerwca lekarze podpisali z dyrekcją placówki porozumienie w sprawie podwyżki płac jak i równiez zakończyli strajk.

W kilkanaście dni później dyrektor został przez ministerstwo zwolniony zbytnio brak „energicznych działań” zmierzających do zakończenia prowadzonego przy placówce strajku. Według ministerstwa Szrajber tolerował – bez jakiegokolwiek działania a mianowicie strajk, który trwał blisko miesiąc. Zawarł również uklad o podwyżce płac, które wpędzi placówkę w wciaz większe długi.

Dyrektor nie zaakceptowac zgadza się z decyzją ministerstwa. Pozwał je az do sądu i domaga się przywrócenia do pracy oraz wypłaty wynagrodzenia za termin pozostawania bez zatrudnienia. Jego zdaniem zwolnienie było niezasadne. Zanim łódzkim sądem pracy rozpoczął się po tej sprawie proces. Świadkami na kolejnej rozprawie mają być m. in. przedstawiciele komitetu strajkowego, pracownicy szpitala i reprezentant MSWiA. (PAP)

jaw/ szu/ pz/