Kolejny raz niepokój przy sektorze finansowym

Kolejny raz niepokój przy sektorze finansowym
Category: gielda
27 lipca, 2020

W NA JUKATAN gracze w początku ucieszyli się danymi makro i wypowiedziami szefa Fed, lecz potem pojawiły się klopoty.

Spójrzmy jednak wczesniej na dane i wypowiedzi szefa Fed. Raport na temat zamówieniach fabrycznych był niejednoznaczny. Zamówienia wzrosły o 1-wsza, 1 %, bez środków transportu chociazby o 2, 6 %, a oczekiwano małego spadku głównego wskaźnika.

Jednak zwracano uwagę na tek krok, że wzrost cen materialów i żywności znacznie podniósł wartość zamówień. Z owego wynikałoby, że dane wcale nie były rzetelne, ale to byłoby uproszczenie, bo zamówienia bez produktów obronnych i samolotów wzrosły o czterech procent, a to niektórzy ekonomiści uważają za zwiastun wydatków inwestycyjnych. Należy aczkolwiek założyć, że gracze nie zaakceptowac dzielili włosa na czworo i potraktowali dane jak dobre.

Wspólna konferencja szefów banków centralnych (Jean-Claude Trichet (ECB), Bena Bernanke (Fed) i Masaaki Shirakawa (BoJ)) z okazji odbywającej się w Barcelonie International Monetary Conference w założeniu nie miała wpłynąć na zachowanie rynków, ale gracze jak zwykle zatrudnili sobie coś z wypowiedzi szefa Fed i potraktowali to jak pretekst do poważnego nasilenie dolara.

Ben Bernanke powiedział, że martwi go słaby dolar, poniewaz prowadzi do wzrostu inflacji. Stwierdził też, że Fed razem z Departamentem Skarbu obserwują zbyt walutowy. Wylacznie bardzo naiwny obserwator potraktowałby taką wypowiedź jako groźbę interwencji. Zarówno szef Fed jaki i (a może przede wszystkim) sekretarz skarbu od lat powtarzają mantrę o miłości do silnego dolara jedynie, że zero z tegoz nie wynika.

Pisałem po poniedziałek, że dolar przedluza się doskonale i że zapowiada to jego poważne wzmocnienie. Sektor szukał jakiegoś pretekstu az do poprowadzenia kursu EUR/USD dzieki południe jak i równiez w słowach szefa Fed go znalazł. Dane makro dodatkowo pomogły,, zielonemu”. Produktem wzmocnienie dolara były spadki cen na rynku surowców. Gwałtownie taniała ropa (blisko 3 procent).

W tej dziedzinie niedźwiedziom pomagało śledztwo prowadzone przez senacką Komisją Handlu podczas którego wypowiedział się na przykład George Soros twierdząc, że recesja doprowadzi do przekłucia balonu spekulacyjnego. Wypowiadający się przed komisją ekonomiści mówili, że premia płacona spekulantom może sięgać nawet 50 procent ceny ropy. Nic dziwnego, że srodki pieniezne zaczęły likwidować długie miejsca.

Spadek cen ropy zaszkodził akcjom sektora paliwowego, jednak najbardziej przysłużyły się niedźwiedziom informacje z sektora finansowego. Po sektorze krążyły uporczywe spekulacje odnosnie straty kwartalnej Lehman Brothers i konieczności sięgnięcia poprzez tę firmę po nieznany kapitał.

Spadał też warsztaty akcji Wachovii (czwarty bank USA) po ujawnieniu doswiadczen miliardera Michaela Price’a (tak jakby miliarder miał patent na wiedzę), który twierdzi, że bank będzie musiał wpisać po straty kolejne miliardy dolarów. Indeksy bardzo szybko spadały, jednak na godzinę przed końcem sesji byki rozpoczęły obronę rynku.

Nie zaakceptowac było w ponizszym nic dziwnego, bo wtedy właśnie indeks S&P 500 dotknął poziomu jednej. 370 pkt., którego okolice w ciągu ostatnich 6 tygodni za kazdym razem broniły rynek przed dalszym spadkiem. Udało się zredukować skalę spadku, ale indeksy się osunęły. Taki ruch nie musi doprowadzić do zwyżki, ale zwiększa jej prawdopodobieństwo.

We wtorek GPW rozpoczęła sesję spadkiem indeksów, jednak błyskawicznie WIG20 ruszył dzieki północ i znalazł się całkiem wyraźnie nad kreską. Waga owego,, osiągnięcia” była znacznie umniejszona przez mikroskopijny obrót. Wciaz gorzej zachowywał się MWIG40.

Liderem były akcje Biotonu, który przełamał linię trendu spadkowego dając sygnał nabycia. Im bliżej było sluzace do rozpoczęciu sesji w NA JUKATAN tym wyżej był WIG20, a wedlug publikacji danych w NA JUKATAN byki się umocniły. Udało się zakończyć sesję jednoprocentowym wzrostem WIG20, ale to w niczym nie zmienia portretu technicznego sektorze.

Wczorajsze, neutralne zamknięcie sesji w USA nie dawałoby rynkowi żadnego sygnału, poniekad gdyby istniała jakaś zwiazek między WIG20 i S&P 500. Ponieważ ostatnio nie zaakceptowac istnieje to można się tylko domyślać, co się będzie działo. Otwarcie musi być w małym minusie, ale nastepnie wszystko wydaje sie byc możliwe. Stawiałbym jednak w kontynuację wzrostów. Tylko ten mały obrót… Wzrosty podparte małym obrotem są bezwartościowe.