KHW nie zaakceptowac zamknie katowickiej kopalni Wuj

Category: odmienne
27 lipca, 2020

Sztolnia Wujek, która z powodu kłopotów wydobywczych przy jej katowickiej części może przynieść przy br. ok. 170 mln zł utrat, nie pozostanie zamknięta. Zakład wdroży program naprawczy i w ciągu dwóch lat ma wyjść na prostą – zdecydował Katowicki Holding Węglowy (KHW).

Zeby obniżyć koszta działalności sztolnia ma metrów. in. rozpocząć eksploatację nieznanego pokładu węgla pod Katowicami tańszą metodą „na zawał”, czyli wyjawszy wypełniania specjalnym materiałem pustek po wydobyciu. Przedstawiciele holdingu uspokajają, że węgiel, na temat którym przemowa, położony wydaje sie byc w przeważającej części pod spodem terenami leśnymi, dlatego wydobycie nie zaszkodzi budynkom.

Sztolnia Wujek składa się sposród dwóch części: legendarnego Wujka w Katowicach oraz tak zwanym. ruchu Śląsk w Rudzie Śląskiej. ów druga część wymaga szczególnych rygorów ze względu dzieki zagrożenie metanowe. W ubiegłych latach to katowicka część była motorem napędowym sztolni. W tym roku, kiedy ze względu na podziemny pożar nalezy było wyłączyć z wykorzystywania dwie ściany wydobywcze, zakład zaczął przynosić straty.

Zwiększające się koszty i obnizone wydobycie postawiły dalsze działanie katowickiego Wujka pod znakiem zapytania. Zarząd holdingu powołał specjalny zespół, który miał określić przyszłość kopalni. W środę prezes KHW Roman Łój ogłosił, że nie istnieje podstaw sluzace do zamknięcia Wujka, kopalnia wymaga jednak programu naprawczego.

„Na dzień obecny nie ma żadnych podstaw, byśmy uważali sytuację za przesądzoną w kierunku likwidacji Wujka. Potrzebne są jednakze zmiany organizacyjne i obnizka kosztów, by już po przyszłym r. strata została ograniczona sluzace do ok. stu mln zł, a za dwa latek działalność obu połączonych części była rentowna” – powiedział Łój w czasie konferencji prasowej.

Zarząd KHW planuje metrów. in. translokacja ciężaru wykorzystywania do Śląska, ale także szukanie takich możliwości eksploatacji węgla przy katowickiej części, by można było wydobywać taniej a mianowicie metodą „na zawał” w zamian „na podsadzkę”, jak robi się to pod silnie zurbanizowanymi terenami.

Chodzi na temat rozpoczęcie wydobycia z pokładu 405 w Katowicach, dokad jest ok. 8 mln ton węgla. Pod nim jest wciaz inny pokład – ogólem kilkadziesiąt milionów ton. Holding może sięgnąć po to złoże, ale metodą podsadzkową. Teraz zamierza zdobyć zgodę 16 sekcji (w naszym samorządu Katowic i okręgowego urzędu górniczego) na zmianę metody, zeby wydobywać „na zawał”, czterema ścianami wydobywczymi. Spowodowało to już pierwsze protesty miejscowych środowisk, obawiających się szkód na przestrzeni.

„Niemal cała eksploatacja owego pokładu odbędzie się pod spodem terenami leśnymi. Jedyne konstrukcje na tym rejonie to nieczynna kolejowa przystanek towarowa Katowice Muchowiec i stara wieża ciśnień, nie ma tam żadnej infrastruktury mieszkaniowej. Potrzebna będzie jedynie regulacja Kłodnicy, by nie powstawały rozlewiska” a mianowicie wyjaśnił prezes Łój.

Zapewnił, że w trakcie restrukturyzacji nikt z liczącej ok. cztery, 3 tys. osób załogi kopalni Wujek nie straci pracy. Możliwe są tylko przesunięcia pracowników w miejsca, gdzie będą bardziej potrzebni. (PAP)

mab/ je/

We use cookies to provide you with the best possible experience. By continuing, we will assume that you agree to our cookie policy